Retracing the Past: The Walking Purchase of 1737

By Melanie Gold

W 1737 roku przez Lehigh Valley przebiegł historyczny maraton. Był to wyścig kolonialny, który składał się tylko z trzech biegaczy, i choć otworzył ten obszar dla większej liczby europejskich osad i handlu, był to niesamowity wyczyn ludzkiej wytrzymałości. Nazywano go Walking Purchase, a ja obserwuję jego 276. rocznicę poprzez odtworzenie tego historycznego wydarzenia… ale trochę oszukuję. Wcale nie idę pieszo; jadę moim odkrytym Jeepem.

19 września 1737 roku trzej mężczyźni – Solomon Jennings, James Yates i Edward Marshall, wszyscy mieszkańcy Pensylwanii – wyruszyli o świcie z Domu Spotkań Przyjaciół Wrightstown w hrabstwie Bucks w towarzystwie kilku obserwatorów rządu prowincjonalnego, strażników czasu i poszukiwaczy ciekawostek, a także kilku nadzorców z plemienia Lenape. Wypełniali oni nieco wątpliwy traktat, który został wynegocjowany 50 lat wcześniej.

Wschodnia Pensylwania była wtedy zachodnią granicą, a Wrightstown jest miejscem, gdzie zaczyna się również moja podróż. Po zbadaniu cmentarza kwakrów obok domu spotkań, udaję się samochodem na północny zachód na Durham Road, znaną również jako PA Route 413, i podążam nią przez około 15 mil. Kilka mil dalej mijam Gardenville Hotel, który w 1737 roku był otwarty dla biznesu. Partia „spacerowa” przejechała obok tego miejsca, chcąc jak najbardziej oddalić się od Wrightstown. W grę wchodziła nagroda w wysokości 500 akrów ziemi.

Niemal natychmiast Indianie Lenape zakwestionowali prędkość i kierunek, w którym podążali uczestnicy wyprawy. Już wcześniej oprotestowali autentyczność traktatu z 1686 roku, który pozwalał Pennsom zagarnąć całą ziemię, którą można było przejść w ciągu półtora dnia. Spodziewali się, że stracą kilka pól uprawnych wzdłuż rzeki Delaware, ale biegacze przekroczyli zachodnią granicę przewidzianą w traktacie, kierując się na zachód do najlepszych terenów łowieckich Indian. Protesty Indian pozostały bez echa.

W wiejskiej wiosce Pipersville, gdzie PA 413 spotyka się z PA 611, pierwszy z trzech biegaczy, Solomon Jennings, odpadł z wyścigu, wyczerpany. Podążam drogą 611 na północ w kierunku jeziora Nockamixon, szybko mijając strumienie o nazwach takich jak Deep Run i Tohickon Creek, i przypomina mi się, że biegacze nie mieli wygód w postaci mostów. Biegnąc po pagórkowatym terenie, pocili się w swoich lnianych ubraniach, a w każdym niskim miejscu, przekraczając te liczne strumienie, moczyli swoje ciężkie, skórzane buty i stopy. A jednak, według większości relacji, utrzymywali szybkie tempo 4,5 mili na godzinę na prymitywnych szlakach i wąskich drogach. Nic dziwnego, że Jennings wypadł z gry.

Do południa, sześć godzin wyścigu, Marshall i Yates dotarli do skrzyżowania dróg PA 412 i 212 w pobliżu Springtown, zatrzymując się tylko na 15 minut, aby coś zjeść i odpocząć, a następnie kontynuując w górę drogi 412 przez Hellertown i Southside Bethlehem. Po przekroczeniu rzeki Lehigh w Bethlehem, podążali na północny zachód trasą mniej więcej równoległą do PA 145, naciskając przez kolejne cztery godziny przez coraz bardziej nierówny i pagórkowaty teren. Zatrzymali się na noc w pobliżu indiańskiego miasteczka Hokendauqua, gdzie znak oznacza ogólne miejsce, w którym Marshall i Yates przekroczyli potok Hokendauqua, aby odpocząć, pomimo groźby potencjalnej przemocy.

Następnego ranka Yates i Marshall wyruszyli w deszczu, kontynuując w górę Ścieżki Nescopeck, indiańskiego szlaku, który równolegle do wschodniej strony rzeki Lehigh, kierując się na nieznane terytorium. Jadę podobną trasą, PA 145 do PA 248, i muszę zatrzymać się na surowym, górzystym terenie, który nagle pojawia się w Palmerton, około 10 mil na północ od porannego punktu wyjścia. Zmierzamy w kierunku Gór Pocono.

Ciskając dalej na północny zachód mimo wyczerpania, mężczyźni przekroczyli potok Pohopoco w wodzie po pas w pobliżu indiańskiego miasta Pokopogchunk (współczesne miasto Parryville). W tym miejscu spracowany Yates wpadł twarzą do wirującej wody. Marshall, który prowadził wyścig, zawrócił, by ratować miotającego się mężczyznę, podczas gdy obserwatorzy na piechotę i na koniach pozostali w tyle. Gdy Marshall wciągnął Yatesa na brzeg, ranny mężczyzna zakrapiał sobie oczy, krzycząc, że nic nie widzi. (Jego wzrok powrócił trzy dni później, ale Yates zmarł w ciągu roku.) Bez Yatesa, Marshall kontynuował, choć on również był wyczerpany wysiłkiem pokonania góry o nachyleniu 45 stopni na wysokości 1700 stóp. Mój samochód też wlókł się pod górę, mijając miejsce rozrywki Penn’s Peak, aż do płaskiej polany na szczycie, oazy.

Wtedy, o 14:00 20 września 1737 roku, szeryf Timothy Smith z Bucks County ogłosił koniec „spaceru” dla Edwarda Marshalla, samotnego finiszera, mniej więcej na skrzyżowaniu Maury Road i Route 903, kilka mil na północ od pomnika Jim Thorpe w Jim Thorpe, PA.

All told, the Walking Purchase won for the Penn heirs approximately 1,200 square miles of lands rich in game, arable land, and other natural resources. Marshall nigdy nie otrzymał swojej nagrody w postaci 500 akrów ziemi na nowym terytorium; a kiedy przedstawił się Thomasowi Pennowi, zaproponowano mu w zamian zapłatę w wysokości pięciu funtów brytyjskich.

W tym samym czasie Indianie nigdy nie zapomnieli o tym politycznym pionku, który kosztował ich utratę najlepszych terenów łowieckich. Zanim Marshall wraz z rodziną osiedlił się w 1752 roku w pobliżu Delaware Water Gap, większość Indian Lenape została wyparta do doliny rzeki Ohio, w pobliże Pittsburgha. Podczas wojny francusko-indiańskiej, kiedy Lenape powrócili do swoich ojczyzn, aby pomścić masowe wysiedlenie, żona Marshalla zapłaciła najwyższą cenę za krzywdy wyrządzone Indianom.

Jak jadę z powrotem w dół góry, kierując się do domu, znaki drogowe wskazują, że jest to najlepsze miejsce dla spadających skał i uciekających 18-kołowców. Szczerze mówiąc, jestem wyczerpany jazdą po tej trasie w zdezelowanym Jeepie i mogę tylko podziwiać sprawność fizyczną Marshalla, jego wytrwałość oraz brutalną siłę i czysty hart ducha, który kazał mu zatrzymać się na chwilę, by uratować życie konkurenta, zanim samemu domagać się będzie zwycięstwa. Daleki od „spacerowicza”, Marshall był z pewnością kolonialnym olimpijczykiem.