Reddit – Narkotyki – Głupi pomysł tygodnia: palenie fusów po kawie

Tak więc, siedziałem sobie w moim pokoju w akademiku, trochę znudzony i chcący się odurzyć w jakiś sposób. Wyzbywszy się niedzielnego picia po złym doświadczeniu z poniedziałkową lekcją miesiąc temu (w skrócie: nie idź na wykład filozofii starożytnej z kacem), rozejrzałem się po pokoju w poszukiwaniu czegokolwiek innego, co można by skonsumować. Miałem tylko woreczek z tytoniem, bibułki do skręcania papierosów i papierośnicę. Przez chwilę zastanawiałem się, czy nie pobiec do lokalnej włoskiej restauracji i nie ukraść trochę oregano, żeby skręcić jointa z moim wałkiem. Pomyślałem, „hej, to wygląda jak zioło”, ale potem zdecydowałem się nie, bo czułbym się głupio robiąc to. Oderwałem się od problemu mojej trzeźwości i spędziłem następne pół godziny na skręcaniu papierosów. Myślę, że skręciłem około szesnastu, czyli o dwa za mało w stosunku do pojemności mojej papierośnicy. Tak, jestem tytoniowym snobem. Kupuję luźny tytoń American Spirit na uncje i używam tylko bibułek Zig-Zag. Tych długich. Kocham tytoń i będę kochał aż do dnia mojej śmierci (prawdopodobnie na POChP, które zabrało mojego ukochanego dziadka w wieku 89 lat). Wiem, że autorytety medyczne często mi to zarzucają, ale ja nigdy nie ufałem autorytetom. Przypadek w punkcie: to, co miałem zamiar zrobić z moim ciałem było czymś, co, jestem pewien, każdy autorytet medyczny byłby przeciwny.

Nie, żebym żałował.

Nagle w mojej głowie pojawił się głupi pomysł (prawdopodobnie spowodowany połączeniem niskiego poziomu cukru we krwi i nudy skręcania szesnastu papierosów z rzędu), myślę sobie, „co *innego mógłbym zapalić?”Patrząc za siebie, widzę puszkę fusów po kawie mojego współlokatora siedzącą na podłodze.

Można sobie wyobrazić, co przeszło mi przez myśl.

Długa historia w skrócie, zapytałem mojego współlokatora, czy chciałby zobaczyć, jak palę fusy po kawie. Nieco podekscytowany propozycją, choć przyznał, że wydaje się to „okropnym pomysłem”, dał mi swoją puszkę z kawą i zabrałem się do pracy. Kawa była bardzo drobno zmielona, a ja, zachowując wszelkie środki ostrożności, aby nie utknąć w rolkach, wziąłem plastikową łyżkę i nabrałem sporą ilość czarnych cząstek na moją rolkę papierosów. Teraz powiem wam od razu: kofeina jest moim ulubionym narkotykiem i nic nie cieszy mnie bardziej niż fakt, że jest ona całkowicie legalna. Od dawna uważam, że kofeina jest kryminalnie niedocenianym narkotykiem: przyzwoicie silny stymulant, który mimo wszystko jest mniej silny niż speed i kokaina, wiąże się z mniejszą ilością krótkoterminowych zagrożeń dla zdrowia niż silniejsze stymulanty, można go kupić w jakiejś formie dosłownie wszędzie i można go spożywać z pysznych źródeł, takich jak kawa, czekolada i te pyszne napoje energetyczne, które można kupić w 32-uncjowych puszkach na postojach dla ciężarówek? Trzy słowa: zapisz mnie! Ale jedna rzecz, której nigdy wcześniej nie brałem pod uwagę i nie słyszałem od nikogo innego, to możliwość, że jedno z tych źródeł kofeiny może być palone. Uwielbiam palić, uwielbiam kofeinę, uwielbiam kawę i tak dalej. Pomyślałem, że najgorsze, co mogłoby się stać, to że dym byłby zbyt ostry.

Dla każdego, kto spodziewa się strasznego doświadczenia z wymiotami, mdłościami, bólami głowy, skurczami, gwałtowną biegunką, zaciemnieniem, halucynacjami lub innymi paskudnymi efektami ubocznymi, zatrzymaj się w tym miejscu:

Palenie kawy jest wspaniałe. Tak. Czytasz to dobrze.

Po pierwsze, w porównaniu do dymu tytoniowego, dym z kawy jest zaskakująco gładki. To znaczy, za każdym razem, gdy próbuję nowej mieszanki do palenia, zawsze istnieje obawa, że będzie zbyt ostry dla mnie – i to jest od kogoś, kto rutynowo pali American Spirit, który jest notorycznie ostry, jak to jest. Odkrycie, że dym z fusów kawy jest przyjemnie gładki, było zdecydowanie uroczą i niespodziewaną gratką. Mówiąc o smakołykach, drugim cudownym faktem związanym z paleniem fusów po kawie jest to, że dym smakuje jak pieprzona kawa. Uwielbiam dobrą filiżankę kawy, odkąd skończyłem piętnaście lat, a uświadomienie sobie teraz, że mogę uzyskać ten smak z palenia niezaparzonych fusów było dla mnie niesamowitym objawieniem. Gdybym wiedział, że kawa nadal będzie smakować jak kawa, kiedy ją palisz, włożyłbym do jointa również cukier i mleko skondensowane!

Wszystkie zmarnowane lata.

OK, przejdźmy trochę do sedna. Skończyłem kawę, zgasiłem płoć (używam zwiniętych kartek z indeksami – wydają się działać całkiem dobrze) i wróciłem do środka. Na początku nie zauważyłem zbyt wiele. Cóż, owszem, poczułem maleńki pęd głowy, który ustąpił po około pięciu minutach, i byłem zauważalnie bardziej skupiony, kiedy wróciłem do swojego pokoju, aby dokończyć pracę na zajęcia, ale szczerze mówiąc, nie zauważyłem tego wtedy. W rzeczywistości myślałem, że kawa nie zrobiła nic poza tym, że przyprawiła mnie o ból głowy. Po około pół godzinie wróciłem na zewnątrz, żeby zapalić papierosa, a kiedy wróciłem, czułem się dokładnie tak samo, jak przed wypaleniem kawy. Pomyślałem, że mój eksperyment zakończył się fiaskiem i, lekko rozczarowany, poszedłem dalej i przeglądałem Reddit przez około godzinę. Do czasu, gdy przestałem przeglądać i poszedłem do łóżka było około drugiej nad ranem, myślę.

Jak każdy, kto zrobił stymulanty w nieodpowiednich czasach przed będzie w stanie powiedzieć, idąc do łóżka nie zawsze oznacza iść spać. Leżałem obudzony w moim łóżku przez około dwie godziny, nie mogąc zasnąć, ani nawet zamknąć oczu bez chęci ponownego ich otwarcia. Nie chciałem spać – chciałem wyjść na zewnątrz i się bawić! Kofeina z kawiarni najwyraźniej uderzyła we mnie znacznie mocniej, niż początkowo sądziłem. Eksperyment, wbrew moim wcześniejszym obserwacjom, okazał się kwalifikowanym sukcesem! Nie mogąc zasnąć i mając zbyt dużo energii, wstałem z łóżka, założyłem ubranie, wziąłem papierosy i wyszedłem na zewnątrz zapalić. Kiedy tam byłem, zobaczyłem królika, którego próbowałem złapać, ale był dla mnie za szybki. To był słodki królik też.

Wróciłem do środka z mojej przerwy na papierosa i poszedł na Reddit. Oto, gdzie ta historia nas opuszcza. Zacząłem to pisać o piątej nad ranem. Teraz jest 5:12. Jestem absolutnie pełen energii, i choć wiem, że mam później zajęcia, nie martwię się tym w najmniejszym stopniu. Czuję się świetnie. Słowa przepływają z mojego mózgu do rąk, na klawiaturę i do monitora. To nie jest nowe doświadczenie, jeśli chodzi o wpływ kofeiny na moje pisanie – staję się bardziej przejrzysty, moje pisanie staje się bardziej wciągające i jestem w stanie lepiej opisać moje pomysły dokładnie tak, jak chcę. Jest to kolejny powód, dla którego kocham kofeinę. W przeszłości pisałem 23-stronicowe opowiadania znikąd po wypiciu sześciu filiżanek kawy.

Anyway, jako końcowa refleksja: palenie fusów z kawy w jointach zdecydowanie działa. Nie zalecam robienia tego często, ponieważ wpływ palonych fusów na zdrowie nie został zbadany w uzasadnionym kontekście akademickim, ale nie sądzę, żeby jednorazowe wypalenie kawy kogokolwiek zabiło. Chyba, że ktoś jest uczulony na kawę lub coś w tym stylu. To byłoby do bani. Nie polecam też robienia tego o północy, kiedy masz zajęcia następnego dnia rano – to cię nie obudzi. Chyba, że, oczywiście, musisz się uczyć: wtedy bardzo polecam. Jeśli potrzebujesz długotrwałego przypływu energii, możesz zrobić o wiele gorsze rzeczy niż palenie jointa. Jeśli nie masz nic do roboty i nie chcesz na chwilę zasnąć, to coffee joint jest świetnym sposobem na spędzenie kilku godzin. Jeśli jesteś zmęczony i potrzebujesz trochę energii, aby zachować funkcjonalność i wykonać jakąś pracę, coffee joint prawdopodobnie nie jest strasznym pomysłem. Powtarzam: możesz zrobić o wiele gorzej niż palenie coffee joint.

TL;DR Fusy kawowe można palić. Palenie kawy daje ogromny przypływ energii, który trwa dłużej niż jej picie. Wiem to z osobistego doświadczenia.