Bezpieczny, naturalny puder do twarzy DIY…tylko z dwóch składników!

Żywcem pamiętam dzień, w którym to do mnie dotarło.

Gdy przeglądałam czasopismo, natknęłam się na reklamę plastra antykoncepcyjnego. Wypełniła mnie dezorientacja. Jak lek umieszczony na skórze mógł działać wewnętrznie? W tym czasie, nie miałem pojęcia, co oznacza „transdermalny” (Definicja: odnoszące się do lub oznaczające zastosowanie leku lub leku przez skórę, zazwyczaj przy użyciu plastra, tak, że jest wchłaniany powoli w organizmie).

Jak czytałem więcej drobnym drukiem na reklamie, realizacja wkradł się przez mnie. Czekaj. Co? Wszystko co kładę na skórę może być wchłonięte do mojego krwiobiegu?

Jak mogłam o tym nie wiedzieć? Dlaczego nigdy się nad tym nie zastanawiałam?

Chwyciłam butelkę balsamu w pobliżu i spróbowałam przeczytać listę składników z tyłu. Kilka słów było znajomych, ale większość składników była nie do rozszyfrowania.

Co dokładnie WAS wkładałam do mojego krwiobiegu?

Nadszedł czas, aby to zbadać.

Skin Deep

W moich poszukiwaniach natknęłam się na niesamowicie pomocną stronę internetową o nazwie EWG Skin Deep (Environmental Working Group). Ta strona wykonała pracę polegającą na badaniu składników kosmetyków i produktów higieny osobistej i ocenia je pod względem bezpieczeństwa. Spędziłam wiele godzin przeglądając tę stronę i robiąc notatki na temat produktów.

Dowiedziałam się, że nasza skóra jest naszym największym organem i to, co kładziemy na ten organ ma wpływ na resztę naszego ciała.

Znalazłam również kilka zaskakujących faktów na stronie EWG Skin Deep, takich jak:

  • „Większość ludzi używa kosmetyków i innych środków higieny osobistej bez zastanowienia, wierząc, że rząd nadzoruje ich bezpieczeństwo. Nie jest tak. W przypadku tych produktów nie są wymagane żadne badania zdrowotne ani testy przed wprowadzeniem na rynek.”
  • „FDA nie prowadzi systematycznych przeglądów bezpieczeństwa, zamiast tego upoważniając przemysł kosmetyczny do samodzielnej kontroli bezpieczeństwa składników poprzez panel Cosmetics Ingredient Review.”
  • „Składniki kosmetyków nie pozostają na powierzchni skóry. Ich zadaniem jest penetracja i tak się dzieje.”
  • „Produkty higieny osobistej są wytwarzane z 10 500 unikalnych składników chemicznych, z których niektóre są znane lub podejrzewane o działanie rakotwórcze, toksyczne dla układu rozrodczego lub zaburzające pracę układu hormonalnego. Chociaż niektóre firmy wytwarzają produkty, które są bezpieczne do spożycia, inne decydują się na użycie niebezpiecznych składników, takich jak smoła węglowa i formaldehyd, oba rakotwórcze dla człowieka, oraz octan ołowiu, toksyna rozwojowa.”

Nazwij mnie głupią. Nazwijcie mnie optymistą. Nazwijcie mnie głupią, naiwną, ufną i łatwowierną. Z jakiegoś powodu, żyłam całe moje życie aż do tego momentu, myśląc, że „siły, które są” zawsze się o mnie troszczą, upewniając się, że będę bezpieczna.

To było niemiłe przebudzenie. NIKT nie zwracał uwagi na zdrowie moje i mojej rodziny. To było do mnie, aby stać się strażnikiem domu, aby rozpoznać i uniknąć zagrożeń dla naszego zdrowia.

To, co kładziemy na naszej skórze jest tak ważne! Ale ważne jest również, aby słuchać swojej skóry. Może Ci ona wiele powiedzieć. Dowiedz się dlaczego w tym wywiadzie.

Overwhelmed

Ale od czego zacząć? Poszłam na górę do szafy w łazience i wyciągnęłam wszystkie butelki szamponów, balsamów, płynów do mycia ciała, lakierów do paznokci, perfum, produktów do włosów, kosmetyków… stosy na stosach. Czytanie składników sprawiło, że pogrążałam się coraz głębiej w rozpaczy. Zapłaciłam dobre pieniądze za wszystkie te produkty, które nie robiły naszym ciałom żadnej przysługi, a nawet prawdopodobnie wyrządzały nam wielką krzywdę.

Patrząc na otaczające mnie stosy, wiedziałam, że nie ma mowy, abym mogła natychmiast zastąpić wszystko, nawet gdybym mogła znaleźć akceptowalne substytuty.

Więc, w duchu Kitchen Stewardship®, zdecydowałam, że po raz kolejny skorzystam z koncepcji Małych Kroków.

Dziecięce Kroki do Bezpieczniejszych Wyborów

Zawarłam umowę z samą sobą. Będziemy nadal używać tych produktów (uznając, że kilka kolejnych miesięcy lub lat ich używania nie zrobi wielkiej różnicy), a kiedy produkt się skończy, znajdę produkt zastępczy, używając strony EWG Skin Deep jako mojego przewodnika. Rozpoczęliśmy ten proces około 5-6 lat temu i nadal jest kilka produktów, które staram się wyeliminować – powoli i systematycznie!

Mówi się, że „jeśli nie jest to bezpieczne do jedzenia, to nie jest też bezpieczne do nakładania na skórę”. My luźno używaliśmy tego jako naszego przewodnika.

Wśród wszystkich produktów higieny osobistej, znalazłem kosmetyki jako najtrudniejszą kategorię do zastąpienia. Wyglądało na to, że wszystkie „bezpieczniejsze” kosmetyki były również niewiarygodnie drogie, zwykle 3-4 razy droższe niż kosmetyki z drogerii, które zwykłam kupować. Ponieważ dysponujemy ograniczonym budżetem domowym, miałam dwie opcje: Przestać nosić tyle makijażu lub zacząć robić swój własny.

Wybrałam obie.

W tym momencie mojego życia, byłam rodzicem w domu, więc makijaż nie był koniecznością przez większość czasu. Kiedy pracowałam poza domem w pełnym wymiarze godzin, miałam pełny reżim makijażu, w tym korektor, podkład, puder sypki, róż do policzków, bronzer, rozświetlacz, cienie do powiek (3 odcienie!), eyeliner, konturówka do brwi, tusz do rzęs, szminka, błyszczyk… cała praca!

Makijaż był dla mnie zabawą (jako artystka, uwielbiam akt „malowania” twarzy), ale po tym jak dowiedziałam się jak toksyczny był dla mojego zdrowia, nie było już tak zabawnie. Stopniowo zaczęłam ograniczać produkty, których używałam. Nawet *gasp!* chodziłam bez makijażu wiele dni w tygodniu (to od osoby, która wcześniej nie dałaby się złapać na śmierć w miejscu publicznym bez makijażu!).

Zabawna rzecz się wydarzyła. Moja skóra zaczęła się oczyszczać. Moja twarz wyglądała jaśniej. Nie musiałam już nosić makijażu, aby ukryć przebarwienia (które być może były spowodowane przez makijaż?!?). Zaczęłam czuć się pięknie i komfortowo w mojej własnej skórze. To było ożywcze.

Ale nadal były okazje, gdzie chciałem wyglądać trochę bardziej polerowane i umieścić razem. Książka, którą czytałam w tym czasie, zatytułowana Plastic-Free: How I Kicked the Plastic Habit and How You Can Too autorstwa Beth Terry, wspominała mimochodem o użyciu skrobi kukurydzianej jako pudru do twarzy w celu zmniejszenia połysku, gdy autorka miała wystąpić w programie telewizyjnym. Bea Johnson, autorka inspirującej książki i strony internetowej Zero Waste Home opowiedziała, jak używała kakao w proszku jako bronzer/blush i cień do powiek.

Here była motywacja, której potrzebowałam! Zaczęłam bawić się w kuchni i wymyśliłam sypki puder do twarzy, który działał tak samo dobrze jak mój stary sypki puder… i zdarzyło się, że był również całkowicie jadalny!

Two Ingredient Recipe… Sort Of…

Aby zrobić ten puder do twarzy, potrzebujesz tylko dwóch składników:

  • Cocoa Powder
  • Cornstarch OR Arrowroot Powder

Jednakże, ponieważ każdy ma nieco inny odcień skóry, możesz uznać za pomocne najechanie na swoją półkę z przyprawami/cupboard i znalezienie tam kilku dodatków! Zwykle robię puder do twarzy tylko z kakao w proszku i proszkiem z maranty, ale to może nie działać idealnie dla Ciebie. Oto kilka przypraw, które możesz uznać za przydatne, aby dodać je w małych ilościach (zacznij od szczypty), aby pomóc Ci osiągnąć pożądany koloryt skóry:

  • Gruntowa papryka (czerwonawy odcień)
  • Gruntowy cynamon (ciepły brązowy odcień)
  • Gruntowa kurkuma (żółtawy odcień)
  • Puder z buraków (różowawy odcień)

W lecie, czasami dodaję odrobinę glinki w proszku dla dodatkowej kontroli połysku. Osobiście uważam, że glinka jest trochę zbyt wysuszająca, aby dodawać ją w zimie, ale może być świetna dla Ciebie!

  • Puder z czerwonej glinki marokańskiej (ciepły, opalony odcień)
  • Puder z glinki bentonitowej (chłodny, szarawy odcień)

Blendowanie i nakładanie pudru

  1. Znajdź mały 4 uncjowy słoik lub podobny pojemnik.
  2. Zacznij od dodania 2-3 łyżek skrobi kukurydzianej lub proszku arrowroot do słoika.
  3. Stopniowo dodawaj kakao w proszku, 1/2 łyżki na raz, aż osiągniesz pożądany kolor.
  4. Jeśli proszek nie pasuje, spróbuj dodać przyprawy lub proszki gliniane, aby poprawić ton (ciepły, chłodny, różowy, żółty, czerwony, itp.)
  5. Aby zastosować, zanurz duży pędzel do makijażu w słoiczku, wstrząśnij lub strzepnij nadmiar pudru i nałóż puder za pomocą pędzla okrężnymi ruchami.

Porady i sztuczki

  • Pamiętaj, że jest to puder sypki. Ma on za zadanie wyrównać drobne różnice w odcieniu skóry, zmniejszyć połysk i nadać „wypolerowany” wygląd. Nie przykryje on większych przebarwień ani nie skoryguje większych różnic w odcieniu skóry, tak jak korektor lub podkład.
  • Jak w przypadku każdego kosmetyku, pamiętaj, aby przetestować go na małym kawałku skóry i odczekać 24 godziny, aby zaobserwować, czy wystąpiło jakiekolwiek podrażnienie lub reakcja alergiczna.
  • Jako dodatkowy bonus, będziesz pachnieć jak czekolada przez cały dzień! Ok, może to faktycznie nie jest świetna rzecz… możesz winić swoje czekoladowe zachcianki na mnie! 😉
  • Używam tego pudru do twarzy już od grubo ponad 2 lat. Każda partia wystarcza mi na około 6 miesięcy (używam go około 3-4 razy w tygodniu, nie codziennie).
  • Nie robiłam analizy kosztów, ale zgaduję, że każda partia kosztuje od .50 centów do dolara.
  • Jeśli spróbujesz zrobić puder i odkryjesz, że po prostu nie działa dla Ciebie, nie ma zbytniej straty czasu, pieniędzy lub materiałów. Zrobienie proszku zajmuje mniej niż trzy minuty. Pojemnik jest wielokrotnego użytku. Wszystkie składniki mogą być użyte do innych celów. Co masz do stracenia?

Więcej eksperymentów…

Rozważałam próbę stworzenia pudru prasowanego, poprzez dodanie kilku kropel oleju do pudru do twarzy i wciśnięcie go na patelnię. Zastanawiam się czy ktoś jeszcze tego próbował?

Obecnie eksperymentuję z robieniem własnego różu do policzków, używając kakao w proszku, buraka w proszku i papryki. Suchy proszek nie daje mi intensywności koloru, której pragnę, więc zastanawiam się, czy mieszanie suchych składników z odrobiną oleju, aby zrobić „plamę” lub krem, zadziałałoby.

Odkryłam również, że kakao w proszku rzeczywiście robi piękny ciepły brązowy cień do powiek.

Bawi mnie eksperymentowanie z robieniem własnych kosmetyków, zwłaszcza gdy eksperymenty są niedrogie i nie wymagają ode mnie zakupu jednorazowych składników. Podoba mi się fakt, że wszystkie składniki są wielozadaniowe! Jeśli moje próby się nie powiodą, nie utknęłam z szafką przedmiotów, których już nigdy nie użyję.

Makijaż znów jest zabawą, teraz gdy wiem, że mogę zrobić bezpieczne, jadalne kosmetyki, które mi nie zaszkodzą!

Aby nadal dbać o swoją skórę, utrzymuj ją w czystości pod koniec każdego dnia. Pozostań naturalny z tym DIY face bar!

Czy kiedykolwiek próbowałeś robić swoje własne kosmetyki? Czy znalazłaś inne bezpieczniejsze opcje, które działają dla Ciebie?